Joomla Files Webdesign Erfurt
Header Pic   Header Pic
Header Pic  PfeilStart arrow Artykuły arrow Wyprawy arrow Podsumowanie wiosny i lata 2007 Header Pic
Header Pic

Podsumowanie wiosny i lata 2007 Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Oceny: / 1
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Administrator   
01.06.2007.

Ten rok był zupełnie dziwny i inny niż poprzedni. W maju przymrozki. Lato chłodne, troszkę końcówka ciepła i słoneczna. Trudno było zdecydować na jaką rybę się wybrać. W sumie mieliśmy kilka wyjazdów na dwie rzeki: Bóbr i Kwisę.


Bóbr


Jak widomo najlepsze efekty w ilości złapanych ryb ( nie koniecznie wymiarowych ) były we Wleniu. Tam jeszcze Bóbr nie ma charakteru rzeki nizinnej. Duża populacja małych ryb, które są dzięki zarybianiu. Przy takiej populacji można za jednym wyjazdem nieźle się bawić z małymi rybkami ale po pewnym czasie staje się to dość denerwujące bo dużych jak nie ma tak nie ma. Złapanie okazałego pstrąga na miarę 35 cm lub lipienia to nie lada wyczyn. Inna sprawa ma się powyżej mostu na odcinku specjalnym. Tam pewnie są większe szansę na złapanie dużej sztuki. Trzeba tylko uważać po opadach deszczu w górach woda zmienia się nie do poznania i trudno jest łowić na muchę więc trzeba mieć w zapasie kilka nimf. Duża ilość spływających liści i bardzo żółty kolor wody ogranicza widoczność i o kąpiel nie jest ciężko. Czasem w ciągu jednej godziny potrafił podnieść się poziom wody nawet o 50-70 cm.
Jeśli chodzi o dolny bieg Bobru w okolicach Bolesławca to już zupełnie można zapomnieć o muchówce. Woda zmienia się jak w kalejdoskopie. Raz czysta jak łza to z kolei przybiera kolor herbaciany. Na dodatek po ostatnich powodziach i połączeniu się zbiornika w Rakowicach i Bobru pojawiła się populacja okoni ( duża )i szczupaków ( tych jest znacznie mniej ). Wiemy czym to się ma do dalszej populacji pstrąga i lipienia. Dość mocno ucierpi na tym zjawisku ikra składana przez ryby. Po tej całej zmianie charakteru wody typowe ostoje Lipienia przestały istnieć Trafiają się pojedyncze sztuki ale minęły te czasy kiedy z jednego dołka wyciągało się po 5 sztuk. Trudno doszukać się naturalnych spiętrzeń wody które uwielbiają lipienie i pstrągi. Przeważnie woda płynie stałym nurtem zmieniając jedynie głębokość. Przydało by się od czasu do czasu jakiś próg, który skutecznie natleniał by wodę i zarazem pozwalał na typowe ostoje lipienia. Czasami w ciągu trzy godzinowej spacerówki z muchówką poziom wody zmienił się dwukrotnie i to o jeden metr i niewiele brakowało o podtopienie bo woda przybierała dość szybko. Największy lipień złapany w tym roku na Bobrze to 37 cm. Jest kilka miejsc w których przeważa dość duża ilość lipienia po 15-18 cm ale ryby te są ciągle narażone na ataki dużych pstrągów, kleni czy szczupaków. W kilku miejscach udało się wy holować klenia a największy z nich to 43 cm. Kilka okoni dało się też skusić na muszkę ale przeważnie miały po 25 cm.
<br>
<img src="wyprawa13_images/foto_2.jpg" height="239" width="320" border="0" alt="[Rozmiar: 127816 bajtów]"><br>

Kwisa

Jest to jedyna rzeka która nie od parady ma statut wody górskiej.
Można w niej natrafić na dość sporą populację lipienia ale za to z pstrągiem gorzej. Po przejściu dość dużego odcinka można z pewnością trafić na ostoje pstrągowe tyle że ich wielkość to maksymalnie 29 cm.
Były odcinki na których ryby były typowo z jednego rocznika. Na złapanych 15 szt. 14 ma jednakowy wymiar. Nie da się określić czy pochodzą one z zarybiania czy też natura pomaga utrzymać stałą liczbę populacji. Największy lipień złapany na nimfe w głębokiej rynnie o wartkim uciągu wody. Na rzece można spotkać wiele spiętrzeń wody które cały czas natleniają. Głębokość jest dość stała. Nie ma tak ciągłych zmian jak bóbr. Nawet kolor wody zmienia się jedynie po dość obfitych opadach. A tak to jest mniej więcej stały. Przypuszczam że w nurcie tej rzeki niejednokrotnie czai się sztuka na medal. Choć to trudna rzeka daje wiele emocji przy wędkowaniu. A to że nie zawsze daje możliwość zabrania ryby czyni ją szlachetną, bo czasem lepiej jest sobie po wędkować niż przyjechać zarzucić i wyciągnąć rybę i zakończyć wędkowanie.
<br>
<img src="wyprawa13_images/foto_4.jpg" height="240" width="320" border="0" alt="[Rozmiar: 40198 bajtów]"><br>

Kaczawa


   Rzeczka całkiem mała ale widać, że stale zarybiana. Dość duża populacja lipienia i pstrąga ale małego. Trudno wyłowić sztukę mającą wymiar. Dość płytka na całej długości ale za to charakterystycznie zmienia się położenie i rodzaj dna. Dość dużo ostrych zakrętów. Wędkowanie daje wiele emocji bo czasem z 30 cm. wystartuje lipień 27 cm do muszki , która właśnie przepływa. Są odcinki, w których trudno jest wykonać rzut z nad głowy i trzeba znać coś w zamian wy można było posłać przynętę pod stanowisko lipienia.

Zmieniony ( 19.02.2009. )
 
« poprzedni artykuł
Header Pic
left unten right unten
© 2010 Fly Fishing Bolesławiec :: Joomla! i J!+AL jest Wolnym Oprogramowaniem wydanym na licencji GNU/GPL.

W3C validiert